Zrób sobie doniczkę za złotówkę!


Zawsze podobały mi się domowe kwiaty ale od jakichś... piętnastu lat żaden nie przeżył dłużej niż rok. Dałam sobie z nimi spokój :) Jest jednak grupa roślin o bardzo małych wymaganiach które są odporne nawet na moje traktowanie. Sukulenty bo o nich mowa są roślinami bardzo mało absorbującymi a przy tym występują w ogromnej ilości rodzajów. Moim ulubionym są Eszewerie, rodzaj ten obejmuje aż 150 odmian sukulentów! Jest w czym wybierać :)
Sukulenty są piękne same w sobie więc potrzebowałam prostych, minimalistycznych doniczek. Na sklepowych półkach jak zwykle nie było nic co by mi odpowiadało więc na złość producentom zrobiłam sobie doniczki sama. 
Materiały których użyłam do zrobienia doniczek to gips budowlany, woda oraz plastikowe pojemniczki - większe i mniejsze. 

Co, jak i ile? Otóż : 
Przygotowujemy pojemniki - większy oraz mniejszy którym nadamy kształt środka doniczki. Nie miałam gładkich pojemników pasujących do środka więc owinęłam folią aluminiową małe doniczki na sadzonki. 


Do małego wiadereczka (lub innego pojemnika do mieszania) wsypujemy ok 250 g gipsu i zalewamy niepełną szklanką wody. Masę mieszamy dolewając wodę aż do uzyskania gładkiej, lekko lejącej konsystencji. Ilość gipsu musicie dopasować sami, zależy to od wielkości doniczki jaką chcecie wykonać. Ważne aby po wymieszaniu go z wodą nie było grudek. Masę gipsową na każdą z doniczek przygotowywałam osobno!


Zalewamy większe pojemniki do 3/4 wysokości gipsem. Na środku umieszczamy mniejsze zachowując ok 1 cm odstępu od dolnej części większego pojemnika tworząc w ten sposób wewnętrzne ścianki doniczki.   


Użyłam gipsu szybko schnącego więc już po 3 godzinach uwolniłam moje doniczki z plastikowych pojemników. Zostawiłam je na noc do wyschnięcia i następnego dnia mogłam już posadzić w nich moje sukulenty. 

 

Biorąc pod uwagę że kilogram gipsu kosztuje ok 4 pln a na jeden pojemnik zużyłam 250 g to koszt jednej doniczki wyniósł 1 pln :) Mam ich do zrobienia jeszcze 40 więc zabieram się do dalszej pracy. 

Zapraszam na nasz profil Facebook oraz do sklepu on-line gdzie na bieżąco możecie śledzić nowe pomysły realizowane w pracowni.

Miłego dnia! 


17 komentarzy:

  1. Wygląda to fantastycznie. Zastanawia mnie tylko, czy zostawiasz coś w środku, jakąś osłonkę, czy może nie trzeba bo gips nie przecieka?

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu, świetny pomysł na doniczkę. Chyba się skuszę i sama spróbuję zrobić taką. :) Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł sam w sobie bardzo prosty, ale trzeba było na niego wpaść ; ) Udowodniłaś, że potrzeba jest matką wynalazków i utarłaś nosa producentom. Doniczki są świetne, niby minimalistyczne, a jednak trudno oderwać od nich wzrok. Surowiec jest tak tani, że można do woli kombinować z formą i kolorem (może warto spróbować dodać jakiś barwnik do gipsu?), bez szkody dla portfela. Takie doniczki są też mega uniwersalne - sprawdzą się zarówno w domu, jak i na zewnątrz, a przy odpowiedniej pojemności, nadają się do niemal każdego rodzaju kwiatów. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi właśnie sukulenty obumierają... chyba za bardzo aktywnie o nie dbam- podlewając:) Pomysł na doniczkę rewelacyjny, już kiedyś chciałam podobną zrobić ale jakoś nie mogę się odważyć na zabawę z gipsem:)Pozdrawiam serdecznie i przy okazji zapraszam na Kosmetyczne candy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysł naprawdę intrygujący. Dołączam się do pytań o to, czy doniczki nie ciekną. Zastanawiam się czy jednak z czasem woda im nie zaszkodzi? Może faktycznie warto by spróbować tego pomysłu w połączeniu z plastikową osłonką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doniczki nie przeciekają, co więcej po pół roku użytkowania nic się z nimi nie dzieje. Nie zmieniły koloru, nie mają żadnych ubytków, wyglądają jak w dniu w którym je stworzyłam :) częściej podlewam roślinki ponieważ modele które wykonałam są dość płytkie. Podczas podlewania gips trochę ciemnieje pod wpływem wody ale po kilku godzinach gdy przeschnie powraca do swojego koloru - myślę że z plastikową osłonką to zjawisko nie miało by miejsca.

      Usuń
  6. przepięknie i prosto można takie rzeczy wykonać więc zdecydowanie popieram ideę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. genialnie to wygląda :) bardzo lubię takie surowe dodatki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. gips jednak świetny na wiele sposobów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda świetnie :) kto by pomyślał, jakie cuda można wyczarować z gipsu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. rzeczywiście bardzo fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. no więc ten tego ... lecę do sklepu budowlanego :D A szukałam doniczki odpowiedniej na kaktusa a tu robię jaka mi pasuję. Dzięki za pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super pomysł! Chociaż kilogram gipsu to dla mnie chyba za dużo, ale przecież na pewno gdzieś ktoś ze znajomych jeszcze ma i by użyczył. Też mi brakuje ostatnio doniczek, takich zwykłych, prostych, ale o nietypowych kształtach. Bo ciągle widzę takie standardowe, a ja bym np. chciała jak na złość podłużne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo oryginalny pomysł :) Udowodniłaś, że własnoręcznie można wykonać coś przede wszystkim bardzo efektownego, ale za małe pieniążki :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety nie lubię "mięsistych" roślin, ale rozumiem Twój problem. Sama przez długi czas nie potrafiłam utrzymać przy życiu żadnej rośliny, nawet bazylia z Lidla mi pleśniała ;-) Obecnie nie wyobrażam sobie domu bez roślin.

    Pozdrawiam, życzę powodzenia z zielonymi przyjaciółmi ;-) i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow! Czegoś tak banalnego a zarazem pięknego to się nie spodziewałem! Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny pomysł. Zawsze kupowałam gotowe doniczki ale tym razem muszę takie wykonać. Efekt jest super.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...