3 sposoby na ... czerstwe pieczywo. WB - dzień trzeci


Widziałaś kiedyś żeby Twoja babcia wyrzucała chleb? NIGDY! Dawniej ludzie wypiekali go sami i być może dlatego mieli do niego większy szacunek. Dziś pieczywo dostępne jest właściwie na każdym kroku i to za małe pieniądze więc kupujesz go więcej a potem... ten czerstwy wyrzucasz. Dlaczego to robisz? Prawdopodobnie nie masz pomysłu co z nim zrobić. W ramach trzeciego dnia wyzwania blogowego postaram się podpowiedzieć Ci kilka sprawdzonych pomysłów.
Pierwszy, najprostszy i najczęściej używany w mojej kuchni to grzanki :)  
Kroję pieczywo w drobną kostkę, podsmażam na patelni z masłem lub oliwą z oliwek i ziołami prowansalskimi, gotowe! Takie grzanki możesz dorzucić do zupy, sałatki lub zjeść zamiast chipsów. Można je przechowywać nawet pół roku:) 
Drugi i najważniejszy produkt z czerstwego pieczywa to bułka tarta. Wystarczy przez suszeniem pieczywa pokroić je na mniejsze części następnie już wysuszone zmielić blenderem lub przepuścić przez maszynkę do mięsa :) 
Trzeci sposób na czerstwe pieczywo to przepis na kotleciki z czerstwego chleba.
Potrzebujesz bochenka chleba, ok 500 ml mleka, cebulę, jajko, sól, pieprz i bułkę tartą. Chleb namaczasz w mleku, cebule drobno siekasz. Całość zagniatasz dodając najpierw jajko i przyprawy. Formujesz kotleciki,  obsmażasz na patelni i gotowe. Można je panierować w bułce tartej jak zwykłe kotlety. 

  Smacznego! 

11 komentarzy:

  1. Fajne, oszczędne i ekologiczne. Nei znaoszę wyrzucania jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie nie ma tego problemu z chlebem...bo go nie jadam;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Problem z dzisiejszym pieczywem polega na tym, że szybciej zdąży spleśnieć niż zrobić się czerstwe. Staram się takiego nie kupować, ale różnie to bywa. Jeśli chodzi o czerstwe pieczywo to zazwyczaj korzystam ze sposobu numer dwa, czyli robię bułkę tartą. Ale podczas czytania przypomniały mi się stare dobre grzanki francuskie. Teraz żałuję, że nie mam w domu chleba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. My też często robimy grzanki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też robię grzanki :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. 1 i 2 sposób jest w stałym wykorzystaniu w mojej kuchni :)) a trzeci pomysł bardzo fajny i z przyjemnością go wypróbuję :))
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja najczęściej korzystam z opcji nr 1 :) Mój mąż uwielbia takie grzanki. Ja zamiast smażenia na patelni wybieram piekarnik. W misce mieszam kosteczki z chleba z bazylią suszoną, czosnkiem (czasem przyprawiam papryką) i oliwą z oliwek, potem do piekarnika na 50-100°C i się robi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne przepisy. Wlasnie czegos takiego poszukiwalam. Podobno mozna tez zrobic z niego cos na slodko, cos w stylu angielskiego puddingu, rozpuscic w mleku, poslodzic, albo posmarowac dzemem, a potem dalej zapiekac. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas w domu tez nie wyrzuca się chleba. Z naszych sprawdzonych przepisów, mogę Ci polecić, chleb w mleku i jajku :) Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie zazwyczaj czerstwe pieczywo obtacza się w jajku i zapieka. A nawet jeśli coś zostanie to suszymy i jako, że nie mieszkam w mieście zawsze znajdzie się jakiś sąsiad z kurkami czy królikami :) W końcu zwierzęta też muszą coś jeść :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...